Recenzja filmu Prawda czy wyzwanie. Wyzwanie dla widza

Po obejrzeniu kapitalnego Cichego miejsca bardzo szybko musimy wrócić na Ziemię. Film Krasinskiego niestety nie zapoczątkował jakiejś serii dobrych horrorów w polskim kinie. Był tylko pięknym wyjątkiem od reguły. Dziś na ekrany wkracza mocno reklamowane Prawda czy wyzwanie. Jak łatwo się domyślić, to kino grozy które bierze na warsztat popularną młodzieżową zabawę.

Prawda czy wyzwanie to nowy horror studia Blumhouse, które jest pewną marką w świecie horrorów. To spod ręki Jasona Bluma właśnie wyszły takie produkcje jak Paranormal Activity czy Naznaczony, które nieco odświeżyły gatunek. Tym razem jednak mamy do czynienia z zupełnym nieporozumieniem. Film Jeffa Wadlowa to klisza, na której zerżnięto wszelkie możliwe schematy, a przy tym wykorzystano je w sposób nudny i zupełnie nie angażujący widza.

Wszystko zaczyna się od tytułowej gry, z pozoru niewinnej, w rzeczywistości fatalnej w skutkach. Olivia wraz ze swoją najlepszą przyjaciółką Markie ma wyruszyć do Meksyku w ramach organizacji Habitat for Humanity. Ostatnią noc, nie stroniąc od alkoholu, spędza z resztą znajomych w ruinach klasztoru. Wówczas Carter, w którym Olivia się podkochuje, zdradza że zwabił ich tutaj, by uratować własne życie. Oto bowiem ciąży na nim klątwa związana z zabawą. Nie wykonanie zadania – czy to przez fałszywą odpowiedź lub nie zrealizowanie wyzwania – kończy się śmiercią. Odtąd klątwa przechodzi także na pozostałych graczy.




Oczywiście nasi bohaterowie mają wiele sekretów, których nikomu nie powinni zdradzać. Istnieje też wiele czynów urągających godności, których nikt nigdy nie powinien robić. Tymczasem gra ich prowokuje, zmusza do wydobywania z siebie największego brudu. W końcu ceną jest życie. Pomysł jak widać jest prosty ale i niegłupi. Znacznie gorzej jest z wykonaniem.

W jaki sposób na zabawie zaciążyła klątwa? Jaka jest natura demona, który prowadzi z bohaterami grę? Odpowiedzi na te pytania są tak bzdurne, że można tylko łapać się za głowę. Dialogi potrafią sprawić, że zaczną Wam krwawić uszy. To jak postaci reagują na przerażające wydarzenia sprawia wrażenie absurdu.

Wreszcie same pomysły na budowanie grozy. Jednym z nich jest wykoślawienie twarzy bohaterów, jakby założono na nie filtr ze Snapchata. Wygląda to po prostu źle. Nie ma też reżyser za bardzo pojęcia jak wykorzystać konwencję, szczególnie w obrębie PG-13 i korzystania z ogromu schematów, absolutnie brak tu jakiejkolwiek świeżości.

Prawda czy wyzwanie to nowy film ze studia Blumhouse, który może przynieść producentowi spory zysk (budżet wynosił ponoć zaledwie 3,5 mln $), ale na pewno nie przyniesie mu chwały. To kino urągające logice i inteligencji widza. Absolutnie niewarte uwagi.

MOJA OCENA:
1/10

Prawda czy wyzwanie
Reżyseria: Jeff Wadlow
Scenariusz: Jeff Wadlow, Jillian Jacobs
Obsada: Lucy Hale, Tyler Posey, Violett Beane
Muzyka: Matthew Margeson
Zdjęcia: Jacques Jouffret
Gatunek: Horror
Kraj: USA
Rok produkcji: 2018
Data polskiej premiery: 20 kwietnia 2018

 

 

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI FILMÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Filmowy malkontent. W kinie docenia wyrazisty styl. Uwielbia kino Tima Burtona, Guillermo del Toro czy Wesa Andersona.