Recenzja: Sheri S. Tepper – „Trawa”

Trawa to trzeci tom serii Artefakty wydawanej nakładem wydawnictwa MAG. Autorką jest mało znana w Polsce amerykańska pisarka Sheri S. Tepper. Jej ulubionym gatunkiem jest sci-fi, choć pisze także thrillery i kryminały. W swojej twórczości zawiera wiele tematów feministycznych i ekofeministycznych. W Polsce do tej pory nie była wydawana. Trawa to jej pierwsza zaprezentowana w naszym kraju powieść i miejmy nadzieje, że nie ostatnia, bo przynajmniej w tym przypadku autorka potwierdza, że w gatunku czuje się jak przysłowiowa ryba w wodzie.

Fabuła tej nietypowej powieści skupia się wokół kosmicznej anomalii, zwanej Trawą. Czym ona jest? Dokładnie nie wiadomo. Jedno jest pewne, stanowi ona ochronę przed śmiercionośną plagą, która nawiedza kolejne światy. Wiele pokoleń temu do tego tajemniczego miejsca uciekli ludzie. Z czasem okazało się jednak, że miejsce to zamieszkiwane jest przez inny gatunek, który zbudował w tym miejscu swoją kulturę. Obecnie ludzie którzy zamieszkują to miejsce należą do arystokracji, która oddaje się niebezpiecznej rozrywce – polowaniu. Wykorzystują do tego lokalne zwierzęta zwane Hippae. Z czasem jednak okazuje się, że to nie ludzie wykorzystują zwierzęta do polowanie, ale to Hippae wykorzystują ludzi do polowanie na swoich wrogów.

Jest to tylko jeden z wątków tej historii. Drugi związany jest z kosmiczną plagą, która nawiedza wszystkie planety, niszcząc każde życie. Tylko Terra jest odporna. W związku z tym na planetę przybywają Marjorie i Roderigo Yrarierowie wraz z dziećmi. Ich tajną misją jest znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tylko na Trawie nie rozwija się Zaraza. Z czasem zostają wplątani w niebezpieczną rozrywkę Bonów Terry, a zarazem odkrywają jej tajemnicę. Niestety prawda okazuje się o wiele gorsza od niewiedzy i może oznaczać koniec wszelkiego życia.




Trawa zachwyca wieloma elementami. Z jednej strony mamy niecodzienną historię. Z drugiej jednak strony można oczywiście zarzucić pewną schematyczność. Szczególnie w kwestii zarazy niszczącej wszelkie życie. Pod uwagę jednak trzeba wziąć fakt, że powieść powstała w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Nie niej jednak pozostałe elementy nawet przez pryzmat czasu nie tracą na oryginalności. Autorka w rewelacyjny sposób łączy ze sobą science fiction, powieść obyczajową, elementy przygodowe, wątki katastroficzne oraz polityczne, momentami zahaczając o totalitaryzmy.

Zachwyca też barwny świat przedstawiony. Każdy element jest tu dopracowany do perfekcji. Historia ukazanego świata i geneza Zarazy, nie jest wyrwana z kontekstu. Autorka szczegółowo opisuje każdy element, wiążąc wszystkie wątki finalnie w jedną całość. Sam początek powieści może budzić wrażenie pewnej chaotyczności. Wprowadzane nowe nazwy postaci, ludów, zwierząt nie ułatwiają odbioru. Do tego historia uniwersum dodatkowo komplikuje sprawę. Z każdą jednak kolejna stroną zachwyt czytelnika rośnie.

Wydawnictwo MAG swoją serią Artefakty udowodniło, że fantastyka nie jest gatunkiem, który można traktować po macoszemu. Z całości serii wyłania się obraz wielkich dzieł science-fiction, które na przestrzeni wielu lat zachwycały wielu fanów gatunku, jednak w Polce były pomijane. Jedną z takich pozycji jest Trawa, która okazuje się jedną z lepszych pozycji w serii. Zachwyca swoją wielowymiarowością i uniwersalnością i może być odbiciem wielu tragedii, które nawiedzały nasz glob na przestrzeni wieków. Polecam.

Trawa
Autor: Sheri S. Tepper
Wydawnictwo: MAG
Gatunek: Fantastyka
Data wydania: 22 kwietnia 2015

 

 

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.