Wonder Woman – o sile kobiety

Kiedyś chciałam uratować świat, ale wtedy jeszcze mało wiedziałam. To przecież kraina magii i cudów warta opieki za każdą cenę. Ale im bliżej się ją poznaje, tym wyraźniej widać ciemność która ją dusi. A ludzie? Ludzie to zupełnie inna historia. Mierzenie się z prawdą jest o wiele trudniejsze niż się zdaje. Boleśnie się o tym przekonałam, dawno, dawno temu. I teraz nigdy nie będę taka jak kiedyś. – Diana

Kobiecość kojarzy się z delikatnością, wrażliwością na bodźce, z umiejętnością budowania silnych więzi, pięknem, a w tym co zewnętrzne z wyczuciem estetyki, ładu, harmonii. Jest jeszcze jedna cecha, która pojawia się w filmie Wonder Woman, a także w Biblii pod postacią Judyty – siła.




Siła to waleczność, męstwo, wytrwałość, nie poddawanie się mimo bólu, trudności w zmaganiu z tym, co w naszej cichej codzienności jest dla nas potworem do zgładzenia, którego inni nie dostrzegają. Tylko ja i Bóg, ty i Bóg, albo ten komu jeszcze zechcesz powierzyć swoje problemy, wie przez co przechodzisz. Myślę jednak, że druga strona nie jest w stanie w pełni zrozumieć świata naszych przeżyć, w których toczymy wewnętrzną, ukrytą walkę.

Siłę w sztuce można pokazać poprzez walkę z przeciwnikami, poprzez personifikację dobra i zła, a w tej walce pokazać przeżycia, które łączą ludzkość, bo choć wywołują je różne bodźce, to właśnie uczucia nas łączą. Kto nie doświadczył smutku, zazdrości, gniewu, lęku, straty?

Główna bohaterka filmu – Diana – jest córką królowej amazonek Hipolity. Amazonki żyją na ukrytej przed ludźmi wyspą, a ich celem było zaprowadzenie miłości w świecie, w którym rządzą mężczyźni. Diana już od młodości wykazywała zainteresowanie walką, jaką toczyły amazonki, jej matka jednak sprzeciwiała się uczeniu tych umiejętności córkę. Antiope, siostra królowej, po kryjomu uczy siostrzenicę sztuki walki. Diana dorasta rosnąc w coraz większą siłę, ujawniając moc większą niż jej towarzyszki, wychodzi w świat mężczyzn jako piękna i w pełni ukształtowana kobieta. Gdy na wyspie pojawia się mężczyzna i ścigające go wojsko, chroni go, a po czasie dowiaduje się o panującej w świecie wojnie. Nie pozostaje obojętna, chcąc zaprowadzić pokój na Ziemi, prosi matkę o pozwolenie na wyprawę poza wyspę z nowym towarzyszem. Spotyka się ze sprzeciwem, w skutek czego ucieka z przekonaniem o własnej sile jaką zdobyła, ucząc się walki wśród amazonek. Jako osoba z innego, ukrytego świata, musi przystosować się do nowych warunków, w czym pomaga jej przyjaciel Steve.

Misja – miłość

Dawno temu, kiedy czas był młody, a historia jeszcze się nie rozpoczęła, Ziemią rządzili bogowie, a ich królem był Zeus. Stworzył istotę, którą władać mieli bogowie, na swój obraz i podobieństwo. Szlachetną i sprawiedliwą, silną i kochającą. Nazwał tę istotę człowiekiem. Rodzaj ludzki był dobry, lecz syn Zeusa stał się zazdrosny o człowieka i zapragnął zepsuć dzieło swego ojca. Synem tym był Ares, bóg wojny. Zatruł on serca ludzkie zawiścią i podejrzliwością, sprawił, że ludzie zwrócili się przeciw sobie, a Ziemię ogarnęła wojna. Wówczas bogowie stworzyli nas – amazonki. Abyśmy serca mężczyzn wypełniły miłością i przywróciły pokój na ziemi. I na krótki czas zapanował pokój. Lecz nie trwał on długo. Twoja matka, królowa amazonek, stanęła na czele buntu który położył kres naszej niewoli. Kiedy Zeus i bogowie stanęli po naszej stronie, Ares zabił ich wszystkich. Przy życiu pozostał tylko Zeus. Zeus resztką sił zadał Aresowi tak potężny cios, że w końcu zmusił boga wojny do odwrotu. Wiedział jednak, że kiedyś bóg wojny może wrócić, by dokończyć dzieło. W odwiecznej wojnie rodzaj ludzki w końcu zniszczy sam siebie, a my zginiemy razem z nim. Zeus dał nam więc broń. Broń zdolną zabić boga, wydając ostatnie tchnienie Zeus stworzył tę wyspę, aby ukryć nas przed światem, aby Ares nie mógł nas znaleźć. Od tamtej pory jest spokojnie. Dziękujemy bogom za dar tego raju. – Hipolita, opowieść o stworzeniu świata

Początek filmu prezentuje nam mit o powstaniu świata, alternatywną wizję stworzenia człowieka i amazonek. Kobieta-amazonka jest tą, która zaprowadza pokój w zwaśnionym, zniszczonym świecie mężczyzn. Ma więc ogromną moc, którą Bóg – w mitologii Zeus – zasiał w jej naturze. Walka o pokój w filmie pokazana jest jako dosłowna walka bronią białą z przeciwnikiem. Możemy jednak odnaleźć analogię i w naszym życiu codziennym, gdy w czasie pokoju w kraju, każdy z nas toczy wewnętrzną walkę ze złem.

Wiara i pewność siebie

– Ciągle wątpisz w swoje siły Diano!

– Nie, nie prawda!

– Ciągle wątpisz w swoje siły! Masz większą moc niż Ci się wydaje, ale jeśli nie będziesz się starać… – Antiope

Młoda Diana przygotowywana do walki słyszy powyższe słowa od swojej ciotki Antiope. Piękno kobiety, to pewność siebie, wiara że kobieta ma ogromną siłę, choć może jeszcze nie jest jej świadoma, a jej moc przewyższa jej własne oczekiwania, bo jest dana od Boga. Nie mamy nic, czego wcześniej byśmy nie otrzymali od Stwórcy.

Własna tożsamość

Więc niech ćwiczy więcej niż wszystkie inne amazonki. Pięć razy więcej. Dziesięć razy. Aż będzie lepsza nawet od Ciebie. Ale nigdy nie może wiedzieć kim naprawdę jest, ani skąd się wzięła. – Hipolita

Diana – córka boga Zeusa i walecznej amazonki. Jak kluczowe jest odkrycie własnej tożsamości w każdym zmaganiu jakie nas spotyka. Matka ukrywa przed nią to, kim jest naprawdę, nie mówi jej wszystkiego. Jest przecież córką boga, jak niezwykła siła więc jest w niej ukryta? Diana jest postacią z mitologii, ale każda z nas, kobiet, jak i każdy mężczyzna, odkrywając swoją tożsamość w Bogu ma szansę stać się silnym wojownikiem. Ludzkość jest stworzona na obraz i podobieństwo jedynego, żywego i prawdziwego Boga. Warto zadać sobie pytanie, co we mnie jest z Boga? Jakie dobro, umiejętność, niezgoda na zło budzi mój gniew i chęć walki, w której ujawni się drzemiące piękno i siła? Diana dar siły i waleczności rozwijała swoją pracą, my również nie jesteśmy wolni od własnego wkładu w rozwijanie otrzymanego dobra.

 

Ofiara i poświęcenie

Nie myl waleczności z bohaterstwem. – Hipolita

Nie streszczając całej fabuły filmu, warto zwrócić uwagę na moment kluczowy, w którym w którym w trakcie walki następuje kulminacja bólu, w Dianie budzi się ogromny gniew na skutek doznanej straty przyjaciela, śmierci Steve’a, ginącego w samolocie załadowanym potężną bronią przeciw ludzkości. Tragiczna sytuacja sprawia, że Diana uwalnia się z tego, co dosłownie przykuwało ją do ziemi za sprawą Aresa. Wraz z gniewem budzi się w niej ogromna niszczycielska siła, tak jak dotychczas odpiera precyzyjnie każdy atak, a jej pragnienie zakończenia wojny i uratowania ludzkości zostaje na chwilę przyćmione, bo złość zaczyna kierować ją w stronę walki z ludźmi, a nie jej głównym przeciwnikiem, którego do tej pory chciała pokonać – Aresem. Agresję jednak zaczyna kierować w swego brata – boga Aresa i niszczy go jego własną bronią. Główny wróg popychający ludzkość do wojny zostaje pokonany, a Ziemia pokryta jest zgliszczami. Nastaje cisza, a lekki powiew wiatru owiewa Dianę. Jest tu prawda wspólna dla filmu i chrześcijaństwa: śmierć ukochanego przyjaciela, który pociągnął ją do walki, daje jej siłę do zwycięstwa. Tak jak Chrystus oddał życie za ludzkość, napełniając bólem najbliższych oglądających Jego śmierć, tak i Steve oddał życie by uratować choć kilka ludzkich istnień, wierząc, że Diana dokończy dzieła. Ofiara ukochanej osoby budzi ogromny bunt, poczucie straty. Chrystus nazywa nas swoimi przyjaciółmi, jako nasz przyjaciel oddał za nas życie, czy jest to dla nas tak realne jak śmierć bliskiej osoby? Czy weźmiemy udział w Jego walce ze złem, ale nie bronią białą, czy palną, a w walce często dla innych niewidocznej, cichej, wewnętrznej, mimo bólu jaki zadają nam inni, mimo urazy żywionej do innych, umocnieni ofiarą Jezusa, która zbawiła cały świat?

„Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych!” Rz 12,14-16

Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” Rz 12,21

Autorka: KLARA SADKOWSKA




 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW? POLUB TĘ STRONĘ: