Robin Cook. Szarlatani – recenzja

Robin Cook to znany na całym świecie pisarz tak zwanych thrillerów medycznych. Jego powieści wychodzą w milionowych nakładach. Porusza w nich wiele współczesnych problemów związanych z medycyną. Jego najnowsza historia skupia się wokół nowoczesnego szpitala w Bostonie, który słynie z najlepszych lekarzy i sal operacyjnych rodem z przyszłości. Niestety w pewnym momencie coś nie do końca zagrało, w wyniku czego ginie pacjent.

Początek powieści nie wyróżnia się sumie niczym szczególnym. Poznajemy szpital, jego sposób funkcjonowania, zalety i wspaniałych specjalistów. Pojawia się też jeden z pacjentów, będący zarazem pracownikiem szpitala na stanowisku szefa ochrony. Lubiany przez wszystkich poddany zostaje prostemu zabiegowi operacji przepukliny, którą przeprowadzi jeden z najlepszych specjalistów na świecie. Niestety od samego początku coś idzie nie tak. Pacjent umiera. To jednak nie koniec tej historii, ona dopiero się rozpoczyna.




Śledztwem zajmuje się Noah Rothauser, który ma zbadać na jakim etapie zawiodły procedury i czy ktoś odpowiada za ten tragiczny wypadek. Niestety sprawa wcale nie jest tak oczywista jak to się na początku wydaje. Autor bowiem sprawia, że zaczynamy wierzyć w to, co poniekąd sugeruje nam pomiędzy wierszami. Czytelnik więc dokonuje w swojej wyobraźni samosądu na osobie, która w jego mniemaniu zawiniła najbardziej. Śledztwo jednak szybko odkrywa kolejne karty, a Noah uwikłany w relacje pomiędzy poszczególnymi lekarzami wiele ryzykuje, do końca nie wiedząc komu zaufać.

Ci co znają całą twórczość Cooka, wiedzą że ostatnie jego powieści wypadały nieco słabiej. Po przeczytaniu Szarlatanów śmiało można jednak powiedzieć, że autor wrócił do swojej wyśmienitej formy. Momentami możemy się poczuć jakbyśmy byli na sali operacyjnej i zaglądali chirurgowi przez ramię. Mnóstwo napięcia, medycznego żargonu i zwrotów akcji. Poza tym szybkie tempo akcji nawet na moment nie pozwala się nudzić. Pozornie trywialne dyskusje bohaterów zawsze dokądś zmierzają pchając akcję do przodu.

Szarlatani to świetny thriller, który nie nudzi się przez na moment. Fabuła malowana jest suspensowym, wysokooktanowym dramatem medycznym, a autor bardzo obrazowo przedstawia najważniejsze sceny z punktu widzenia fabuły. Jest historia, która fascynuje i elektryzuje od samego początku, choć finał może przynieść lekki niedosyt, co jednak nie zmienia całkowitej oceny tej powieści.

Szarlatani
Autor: Robin Cook
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Gatunek: thriller medyczny
Data wydania: 13 marca 2018

 

 

Za materiał do recenzji dziękujemy Wydawnictwu Rebis

http://www.rebis.com.pl/

 

CHCESZ WIĘCEJ CIEKAWYCH RECENZJI KOMIKSÓW? POLUB TĘ STRONĘ:

 

Tomasz Drabik Administrator

Radomianin z pochodzenia. Technolog żywności z wykształcenia. Pasjonat dobrego kina, lecz nie gardzi ciekawą książką. Uwielbia Pasikowskiego, Manna i Lehane.